Lampy błyskowe do studia – jakie wybrać?

Od jakiegoś czasu robimy zdjęcia, a naszym sprzętem nie jest smartfon czy nieskomplikowany aparat kompaktowy, lecz porządna lustrzanka. Chcemy pójść o krok dalej i wykonywać fotografie przy pomocy lampy błyskowej, ale wbudowana nie spełnia pokładanych w niej oczekiwań. To oznacza, że musimy dokupić zewnętrzną lampę. Na co zwrócić uwagę wybierając odpowiedni model?

Jaki tryb ma lampa? Automatyczny czy manualny?

Bardzo ważna informacja na początek: to, jaką lampę kupimy, zależne jest od posiadanego aparatu. Wynika to z prostej przyczyny – każdy producent wykorzystuje swoje rozwiązanie, a więc model jednej firmy nie będzie pasował do sprzętu konkurencji. Nabiera to szczególnego znaczenia, gdy lampa wykorzystuje automatyczny dobór parametrów, którego zadaniem jest uzyskanie poprawnego zdjęcia.

Inaczej jednak to wygląda, gdy wybieramy lampę z trybem manualnym. Tutaj – poza nielicznymi wyjątkami – nie musimy zwracać uwagi na dopasowanie jej do odpowiedniego systemu. Manualne lampy błyskowe bowiem pasują do aparatów różnych producentów.

Czym jest liczba przewodnia?

Liczba przewodnia (z ang. guide number) pojawia się we wszystkich typach przenośnych lamp błyskowych. Oznacza po prostu siłę lampy, a konkretniej mówiąc – odległość, z jakiej jesteśmy w stanie wykonać zdjęcie. Żeby takie powstało, obiekt musi zostać poprawnie oświetlony.

Jak regulowana jest głowica?

Trzeba pamiętać, że doskonałe zdjęcia można uzyskać, gdy lampa błyskowa będzie skierowana na białą powierzchnię (przykładowo może to być ściana lub sufit). Żeby to w ogóle było możliwe, musimy posiadać model z regulowaną głowicą, która zawiera tzw. palnik (to miejsce, z jakiego wydobywa się błysk). Niestety, takie rozwiązanie spotykane jest w droższych, półprofesjonalnych konstrukcjach, a więc za taką lampę trzeba już trochę zapłacić.

Podświetlenie punktów AF. O co tu chodzi?

Niektóre modele zapewniają też emisję promieniowania podczerwonego, który wykonywany jest przez autofocus. To tak zwane automatyczne ustawienie ostrości zapewniające wyostrzanie zdjęć, dzięki którym można uzyskać podobny efekt, jak w przypadku światła dziennego. Tutaj też, jak w poprzednim punkcie, trzeba wiedzieć, że im droższa, bardziej zaawansowana lampa, tym więcej podświetlanych punktów AF.

Kwestia zasilania

Lampa błyskowa korzysta z własnego zasilania, dzięki czemu nie zużywa energii zgromadzonej w akumulatorze aparatu. Przeważnie są to baterie typu AA, ważne jednak ilu ogniw potrzebuje urządzenie. Im więcej, tym gorzej, bo lampa jest po prostu cięższa. Jak przekonują eksperci, optymalnym rozwiązaniem jest zakup lampy, w której znajdują się cztery ogniwa.

Gdy wybieramy lampę błyskową, zwracajmy uwagę na przedstawione w artykule zagadnienia. Pomogą nam one ustalić, czy mamy do czynienia ze sprzętem dobrym, profesjonalnym czy raczej amatorskim, dla początkujących.

[Głosów:1    Średnia:5/5]